Pikowany płaszcz bordowo-czerwony
Wiosna… a zwłaszcza jej początek jest taką porą roku, że zawsze mam problem z okryciem wierzchnim. Z tej to prostej przyczyny, że pogoda płata figle. Nigdy nie wiesz jak będzie….
Czytaj więcejTag
Wiosna… a zwłaszcza jej początek jest taką porą roku, że zawsze mam problem z okryciem wierzchnim. Z tej to prostej przyczyny, że pogoda płata figle. Nigdy nie wiesz jak będzie….
Czytaj więcejTurkus, to kolejny kolor, który ostatnio pojawił sie w mojej szafie. Musze przyznać, że coraz bardziej się lubimy. Jak sięgam pamięcią wstecz, w mojej garderobie trudno było go znaleźć, a…
Czytaj więcejOj, jak ja marzyłam o takim płaszczu. Zapytacie… to czemu do tej pory nie uszyłam? No, sama nie wiem, albo brakowało czasu, albo zawsze były inne zaprzątające moją głowę pomysły,…
Czytaj więcejMam krawieckiego i twórczego doła ostatnio. Zwalam winę na pogodę, ale czy właściwie? Mało mi się chce, a jak już chce, to właściwie nie wiadomo co. Listopada chyba nie lubię…
Czytaj więcejCo tu dużo mówić, zawiodłam się strasznie. Pomyślicie na czym? Otóż na zakupach przez internet. Nie powiem, nie zdarza mi się to często, ale niestety czasami ma to miejsce. Jest …
Czytaj więcejTo kolejny post poświęcony tematowi jak sobie radzić i jak ułatwiać szycie. Mam nadzieję, że moje wywody na coś się Wam przydadzą. Nie piszę ich dlatego, żeby się chwalić co…
Czytaj więcejJeśli niektóre z Was czekały na płaszcz w kolorze zgaszonej fuksji, to przepraszam, że zmieniłam kolejność. Z prostej przyczyny. Po małej analizie stwierdziłam, że kolejność byłaby niewłaściwa. Dziś pokażę, jak…
Czytaj więcejPodkreślam, wężykiem, że jest to mój sposób. Niektóre rzeczy odbiegają od tzw. norm krawieckich, ale kto powiedział, że szyć trzeba z podręcznikiem w ręku. To nie pilotowanie statku kosmicznego (:…
Czytaj więcej