O mnie Współpraca Kontakt

Koszula – jak szyję?

Koszula, wydawać by się mogło, że to raczej męska część garderoby. Ale uważam, że kobiety świetnie prezentują się we wszelkiej maści koszulach. Wbrew pozorom, nie jest tak trudna do uszycia. Wystarczy, że bardzo dobrze przygotujemy wszystkie potrzebne nam elementy i samo szycie, może być szybkie, łatwe i przyjemne.

Jako pierwszą pokażę, łatwiejszą wersję, z odszywaniem rękawów lamówkami. Bardziej popularną, i częściej używaną przy wykańczaniu też bluzek koszulowych. Inną wersję pokażę kolejnym razem.

Czego będziemy potrzebować:
– tkanina, np. bawełna, wiskoza (taką proponuje na początek, lepiej współpracuje)
– 1,50/1,50m
– guziki 7-8 sztuk
– pasek z tektury 30/ 5cm
– pasek z tektury 25-26/10 cm
– pasek z tektury 12/1,5 cm
– tekturka w oryginalnym rozmiarze kieszeni

Wykorzystany wykrój:
– (koszula w paski) wykrój 108 Burda 1/2009
– (koszula z wypustkami) zlepek wykrojów podstawa 115 Burda 4/2010

ZACZYNAMY!









Wycinamy zawsze wszystkie nadmiary na rogach, żeby po przewróceniu na prawa stronę nie było nigdzie grubo!




Ten sposób na koszulę, jest najłatwiejszy jaki znam. Polecam szablony kartonowe, bardzo ułatwiają pracę, i nigdy nie popełnicie pomyłki, bo wszystko będzie równe i na swoim miejscu. Postaram się w niedalekiej przyszłości, pokazać, jeszcze inny sposób na odszycie rękawów, który jest trudniejszy, ale bardzo efektowny i przydaje się nie tylko przy mankietach.



Mam nadzieję, że instruktaż przyda się jak nie w całości, to chociaż po części (: Życzę udanego szycia i wspaniałych koszul (:

  • Doczekałam się:) Jestem pod wrażeniem jak pięknie i dokładnie wszystko wyjaśniłaś, Twoje posty są idealne. Dopadła mnie choroba, ale jak tylko się wykuruję, pierwsze co zrobię to szyję koszulę, aż nabrałam wielkiej ochoty na szycie. Masz wielki talent do szycia i dokładność jakich mało. Pozdrawiam Anetta 🙂

  • Oj, Anettko, życzę szybkiego powrotu do zdrowia 🙂
    Dziękuję, ja tez nabrałam ochoty na koszule, i mam już w planie kilka kolejnych, tego nigdy za wiele, i do spodni i do spódnicy.
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • Spadasz mi z nieba albo blogosfery, ale to w sumie wszystko jedno ;). Przede mną szycie chłopięcych koszul na rozmaite uroczystości rodzinne, więc będę miała gdzie zajrzeć po pomoc. teraz szyję bluzkę, ale bez kołnierzyka kieszonek i mankietów, więc wszystkie trudności akurat mnie omijają. Podziwiam Cię za dokładność i precyzję. I muszę Ci napisać, że przy szyciu swojej ostatniej sukienki już skorzystałam z Twoich płaszczowych rad, żeby próby robić tak, jakby się szyło właściwą rzecz. Niby oczywista sprawa, a wcześniej nie podchodziłam do sprawy w ten sposób. Ale dzięki Twojej wskazówce moje wypustki przy kieszonkach wyszły idealnie :). Dzięki Ci!

  • Pominę, że koszule piękne, bo to widać od razu, ale to że poświęciłaś tyle czasu żeby napisać cały ten wpis wymaga wielkich braw i podziękowań!

  • Jak czytam Twoje posty i oglądam zdjęcia to łapie doła bo chyba za milion lat może dojdę do takiej perfekcji… Póki co omijam szycie koszul szerokim łukiem bo moja maszyna niespecjalnie ładnie wykańcza dziurki a inne zapięcia w koszulach mi się średnio podobają. Fajny patent z tymi szablonami. Do tej pory stosowałam tekturę tylko do zaprasowywania zapasów na półokrągłych kieszeniach ale dla wszystkich elementów jest to najlepsze rozwiązanie jak widać. Pozdrawiam i dziekuje za Twoje świetne wskazówki!

  • Beatka, fantastyczny post a koszule rewelacyjnie odszyte!!!! Właśnie pokazałaś, że niby prosta koszula a ile godzin pracy trzeba włożyć w jej uszycie aby efekt był jaki jest!!! Ja szyję również wszystko od miarek wycinanych z tektury począwszy od kieszeni czy elementów zaokrąglanych no do wszystkiego robię miarki bo to najlepszy sposób aby wszystko było równiutkie:)

  • Śliczne koszule, rewelacyjnie odszyte i faktycznie po lekturze ma się ochotę natychmiast zabrać za szycie. I gdyby nie to , że maszyna oddalona o ok. 1000km,to bym zaczęła :).
    Ewa

  • Dziękuję Kasiu 🙂
    Tak jest z wieloma rzeczami, nie da uczyć się byle jak, cieszę się, że już coś wykorzystałaś. Mam nadzieję, że ten opis, tez pomoże przy szyciu koszul 🙂

  • Fakt, samo szycie, jak już mam opanowany cały przebieg, nie jest takie długie, ale udokumentowanie i opisanie już trochę czasu zajmuje, ale lubię to 🙂
    Pozdrawiam

  • Agnieszko, nie łap doła 🙂 robisz tak szybkie postępy w szyciu, że nie mogę wyjść z podziwu. Szyjesz dużo, to i efekty będzie widać coraz szybciej.
    Pozdrawiam 🙂

  • No właśnie, zgadzamy się w tym obie, muszą być szablony, miarki, bo bez tego człowiek by się zamęczył, ja tez mam przeróżne: na różne kieszenie, na odszycia dołów żakietów,kołnierzy…itd, wtedy wiem, że wszystko będzie jak należy :))))

  • Dziękuję 🙂
    Ja jak gdzieś wyjeżdżam, to najchętniej maszynę zabrałabym ze sobą, ale się nie da wszędzie 🙂
    Pozdrawiam

  • uuuuuu! to ja już teraz nie mam wymówki po tak szczegółowym tutorialu 🙂 Muszę w końcu "pełną" koszylę zmajstrować 🙂 Dzięki wielkie, świetny post!

    Pozdrawiam,

    K

  • Pięknie odszyta, perfekcyjnie, a kartoniki żądzą – bardzo ułatwiają pracę 🙂

  • Śliczna koszula, bardzo mi się podoba. Pełen profesjonalizm.
    Ostatnio szyłam męską koszulę z własnej konstrukcji i dla siebie z wykroju z Papavero ale mam w planach następne i na pewno skorzystam z Twoich rad 🙂 Już widzę nawet co mi się przyda 🙂

  • Nie ma za co 🙂
    Pozdrawiam

  • Dziękuję, ułatwiają i to jeszcze jak 🙂

  • Dziękuję, bardzo się ciesze, że skorzystasz 🙂

  • Jesteś niesamowita 😀 nie dość że pięknie szyjesz to jeszcze robisz świetne instrukcje, a to pochłania dużo czasu !!! jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie

  • Dziękuję bardzo 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Kolejna świetna instrukcja, bardzo czytelna i dokładna! 🙂 Jeszcze nie szyłam koszul, ale jak nadejdzie ten moment, to na pewno tu wrócę i skorzystam z Twojego opisu 🙂

  • Dziękuję 🙂 może kiedys skorzystasz 🙂

  • Jakoś ominęłam ten post! Koszula jest super! Majstersztyk!

  • Dziękuję, ten post jest z przed roku, wiec mogłas go nie widziec 🙂

  • Pingback: Dzianinowy look | szyjebokochamipotrafie()